Cyrus 40 PPA – nowa era brytyjskiego analogu. SoundRebels podsumowują testy.
Brytyjski Cyrus od dekad kojarzył się z kompaktowymi „pudełkami po butach”, świetnym stosunkiem jakości do ceny i charakterystycznym, wyspiarskim brzmieniem. Jednak najnowszy przedwzmacniacz gramofonowy Cyrus 40 PPA, przetestowany przez redakcję SoundRebels, pokazuje, że marka wkroczyła w zupełnie nowy etap – zarówno pod względem designu, jak i funkcjonalności oraz jakości dźwięku.
Dwóch recenzentów portalu – Jacek Pazio i Marcin Olszewski – otrzymało urządzenie od polskiego dystrybutora Stratos International i zgodnie podkreśla, że 40 PPA to najbardziej zaawansowany i dopracowany phono stage w historii firmy.
Nowy design, nowe możliwości – Cyrus wkracza w XXI wiek
Obaj autorzy zwracają uwagę, że 40 PPA to rewolucja estetyczna w stosunku do wcześniejszych konstrukcji marki. Front urządzenia to niemal w całości duży, czytelny wyświetlacz LCD, a klasyczne przyciski zastąpiły sensory dotykowe. Co więcej – Cyrus po raz pierwszy dodaje do phono pilot zdalnego sterowania, pozwalający na pełną konfigurację z kanapy.
Konstrukcja pozostaje kompaktowa, ale wyposażenie – wręcz imponujące:
cztery wejścia RCA, każde konfigurowalne jako MM lub MC,
osobne zaciski uziemienia dla każdego wejścia,
wyjścia RCA i XLR,
regulacja wzmocnienia, obciążenia i pojemności,
filtr subsoniczny,
porty USB i Ethernet do aktualizacji firmware,
możliwość współpracy z zewnętrznym zasilaczem Cyrus 40 PSU.
Jak zauważa Olszewski, tak rozbudowane wyposażenie spotyka się zwykle w urządzeniach znacznie droższych, jak Violectric PPA V790 czy Gold Note PH-1000.

Brzmienie: muzykalność, dynamika i absolutna cisza tła
Jacek Pazio: płynność, gładkość i pełna swoboda muzyki
Pierwszy z recenzentów podkreśla przede wszystkim plastyczność i kulturę wysokich tonów, które są gładkie, ale nie pozbawione informacji. 40 PPA tworzy scenę o dużej namacalności, bez kompresji i bez „przyduchy” w średnicy i basie.
Przykłady z odsłuchów:
RGG „Endorfina” – świetna czytelność perkusjonaliów, dźwięczność, oddech prezentacji, naturalny kontrabas i fortepian.
Iron Maiden „Live After Death” – szybkie, zwarte granie, pełne energii, ale bez ostrości i bez męczącej agresji.
Pazio podkreśla, że Cyrus 40 PPA radzi sobie z każdym repertuarem, od jazzu po metal, i że jego muzykalność nie odbiera mu dynamiki ani zadziorności.
Marcin Olszewski: czarne tło, potężna dynamika i pełna kontrola
Drugi recenzent zaczyna od stwierdzenia, że 40 PPA oferuje „absolutną ciszę i czarną niczym Vantablack otchłań tła” – co w phono stage’u tej klasy jest kluczowe. Dynamika jest imponująca, ale nie wynika z twardości basu, lecz z naturalnej energii nagrań.
Wrażenia z odsłuchów:
Mariusz Duda „AFR AI D” – bas potężny, majestatyczny, ale perfekcyjnie kontrolowany.
Black Sabbath „Never Say Die!” – Cyrus nie maskuje słabszej realizacji, ale gra ją „humanitarnie”, bez jazgotu i bez szklistości.
Metallica i Behemoth – szybkie, ciężkie granie bez utraty czytelności, bez uproszczeń i bez „latających żyletek”.
Holst, Miles Davis, Anna Maria Jopek – wyrafinowanie, wieloplanowość, możliwość analitycznego śledzenia detali lub kontemplacji całości.
Olszewski podkreśla, że 40 PPA potrafi ożywić ospałe systemy, a nawet z budżetowych wkładek wydobyć zaskakująco dużo informacji.

Wnioski obu recenzentów są jednoznaczne
Cyrus 40 PPA to urządzenie kompletne:
świetnie wyposażone,
nowocześnie zaprojektowane,
bardzo elastyczne konfiguracyjnie,
niezwykle ciche,
dynamiczne i muzykalne,
uniwersalne repertuarowo,
uczciwie wycenione.
Obaj autorzy podkreślają, że stosunek jakości do ceny (10 990 zł) jest wyjątkowo korzystny, a 40 PPA może być docelowym phono stage’em nawet w bardzo ambitnych systemach.
SoundRebels: Cyrus 40 PPA to obowiązkowy odsłuch dla każdego miłośnika winylu
Pazio rekomenduje go „bez wyjątku wszystkim poszukującym dobrego przedwzmacniacza gramofonowego”, a Olszewski dodaje, że nie spodziewał się takiego potencjału w tak kompaktowej obudowie.
Wspólny wniosek? Cyrus 40 PPA to jedno z najciekawszych urządzeń analogowych w swojej klasie cenowej i jedno z najbardziej udanych konstrukcji w historii marki.
Czytaj caly test na SoundRebels